|
|
Przeglądasz witrynę jako gość. Dlatego zachęcamy do rejestracji lub do wejścia na stronę pod swoją nazwą użytkownika.
|
Młoda, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji. - Mogę ci w czymś pomóc? - Pokaż mi jak to działa. Chłopak bierze dokumenty i wkłada do niszczarki. - Bardzo ci dziękuję! A którędy wychodzą kopie?
|
|
|
Ojciec już miał swoje lata, więc postanowił przekazać swojemu synowi fabrykę salami i recepturę na wyrób kiełbasy, wziął go więc do fabryki i mówi: - Widzisz synu, tu masz taką specjalną maszynę do robienia salami, wkładasz osła do maszyny, a po jakimś czasie z maszyny wychodzi kiełbasa, rozumiesz? - Nie... - Zobacz, to jest maszyna, wkładasz osła, po jakimś czasie wychodzi kiełbasa. Osioł - maszyna - kiełbasa. Osioł - maszyna - kiełbasa. Rozumiesz? - Nie... - To jest maszyna, wkładasz do niej osła, wychodzi kiełbasa... Osioł - maszyna - kiełbasa. Osioł - maszyna - kiełbasa. Osioł - maszyna - kiełbasa. Osioł - maszyna - kiełbasa. Rozumiesz? - Tato, a jest taka maszyna gdzie wkładasz kiełbase a wychodzi osioł? - Tak, twoja stara!!!
|
|
|
Przychodzi mąz z roboty, żona otwiera mu drzwi w samej bieliźnie, całuje go namiętnie na powitanie i szepcze mu zbereźnie do ucha : -wypierdol mnie jak szmate... -wypierdalaj szmato
|
|
 |
Mąż przychodzi do domu i siada na kibelku |
Dowcipy |
 |
|
Mąż przychodzi do domu i siada na kibelku. Żona krząta się po mieszkaniu i słyszy, że z kibla dochodzą jakieś postękiwania. Myśli sobie: - Zrobię mu kawał - i gasi światło. Po chwili z kibla słychać krzyk: - O K****! Przerażona żona otwiera drzwi i zapala światło. Mąż z ulgą: - Eh! Już myślałem, że mi oczy pękły
|
|
 |
Szef pewnej firmy szukal pracownika do biura. |
Dowcipy |
 |
|
Szef pewnej firmy szukal pracownika do biura. Wystawil w oknie ogloszenie nastepujacej tresci: POSZUKIWANY PRACOWNIK Musi szybko pisac na komputerze, umiec obslugiwac rozne programy i musi znac przynajmniej jeden obcy jezyk. Sprobuj. Nie dyskriminujemy nikogo! Jestesmy firma bez zadnych uprzedzen. Kazdy ma szanse!
Jakis czas pozniej kolo okna przechodzil pies. Zobaczyl ogloszenie i wszedl do srodka. Podszedl do biurka recepcjonistki, delikatnie zlapal ja za nogawke, pociagnal do wystawionego ogloszenia i zaczal stukac w niego lapa. Recepcjonistka zdumiona zrozumiala, ze pies chce sie starac o posade i wpuscila go do szefa.
Kierownik w koncu otrzasnal sie z szoku i mowi do psa: - wiesz, nie moge Cie zatrudnic. Masz wyraznie napisane, ze potrzebujemy kogos kto szybko pisze na komputerze. Pies podbiegl szybko do komputera, wklepal w pare sekund dwustronicowy list, wydrukowal i wreczyl w zebach kierownikowi.
Kierownik zdziwiony stwierdza: - pieknie, ale wiesz... musisz tez umiec obslugiwac rozne programy. Pies podbiega do komputera i w pare minut stworzyl baze danych, raport rozchodow firmy i jakies trojwymiarowe wykresy.
Kierownik juz w totalnym szoku - No wiesz, nie watpie, ze jestes genialnym psem i masz sporo ciekawych zdolnosci, ale i tak nie moge Cie przyjac. Pies wybiegl na chwile z gabinetu przyniosl ze soba ogloszenie, ktore bylo wystawione w oknie, po czym lapa wskazal kawalek: Nie dyskryminujemy nikogo!
Kierownik na to: - No tak, ale tam jest tez napisane, ze trzeba znac jakis obcy jezyk. Pies spojrzal kierownikowi w oczy: - Miau.
|
|
 |
Trzy kobiety: zaręczona, mężatka oraz panna rozmawiają o swoich mężczyznach. |
Dowcipy |
 |
|
Trzy kobiety: zaręczona, mężatka oraz panna rozmawiają o swoich mężczyznach. Po parogodzinnej debacie dochodzą do wniosku, ze warto wnieść coś nowego do ich życia seksualnego, postanawiają dodać sobie trochę seksapilu i założyć pończochy, skórzane biustonosze, superwysokie szpilki oraz maski również ze skóry. Po kilku dniach spotykają się ponownie, aby podzielić się wrażeniami: Zaręczona opowiada: Mój narzeczony wrócił jak zwykle wieczorem z pracy. Kiedy zobaczył mnie w czarnym skórzanym biustonoszu, pończochach, seksownych butach i masce powiedział, ze jestem miłością jego życia! Potem kochaliśmy sie przez kilka godzin. Panna relacjonuje: U mnie było podobnie, kiedy mój chłopak zobaczył mnie w tym superstroju, bez słowa rzucił się na mnie i zaczął ostrą jazdę. Mężatka na to: Ja wysłałam dzieciaki do mojej matki na noc, żebyśmy mogli poszaleć. Kiedy mąż wszedł do domu, miałam już na sobie seksowna, skórzana bieliznę, czarne szpilki, pończoszki i skórzana maskę na twarzy. Kiedy mnie zobaczył powiedział "co na obiad, Batmanie?"
|
|
|
 |
 |
 |
|
Nowe Rumunki... Run Bitch runnn!!... Mojżesz cholera przesta...
|
|
|